Etykiety

środa, 5 marca 2014

Wręczenie certyfikatów

Piątek, 28 lutego 2014 , był praktycznie ostatnim dniem pobytu w Ubedzie.
Kilka minut po 16.00 przybyły nasze opiekunki z Euromind, Jennifer oraz Paqui, aby wręczyć naszym uczestnikom certyfikaty potwierdzające odbytą praktykę, oceny wystawione przez pracodawców oraz certyfikaty potwierdzające ukończenie kursu języka hiszpańskiego.
Uczniowie przedstawili prezentację dotyczącą całego pobytu w Ubedzie (logistycy) oraz przygotowany przez informatyków profil na Facebook'u (https://www.facebook.com/pages/Project-Ubeda-2014-Students-From-Poreba/467531123374190 ) dokumentujący 2 tygodnie w Hiszpanii.







Kurs języka hiszpańskiego

Każdego ranka uczestnicy projektu wyruszali do swoich miejsc pracy. Natomiast wieczorami mieli zorganizowany kurs języka hiszpańskiego.
Ich nauczycielką była rodowita Hiszpanka, a zarazem nasz opiekun - Paqui Valera.
Uczniowie mieli okazję nauczyć się (lub powtórzyć, bo dla części jest to drugi język, którego uczą się w szkole) pięknego języka Cervantesa oraz wyszkolić swój akcent,
Po 15 godzinach intensywnego kursu cała grupa napisała egzamin potwierdzający ich umiejętności na poziomie A1.




poniedziałek, 24 lutego 2014

Alhambra

Perła Andaluzji. Najlepiej zachowany muzułmański pałac w Europie. Została zbudowana w latach 1232-1273 i dalej była rozbudowywana do XIV wieku.

 „Bajkowa Alhambra niegdyś była żywym miastem-twierdzą. Założona na wzgórzu Sabika, nieopodal Grenady, stolicy królestwa, dominuje nad doliną rzeki Darro. Oglądana z daleka wygląda jak zwyczajny zamek, ale to, co najcenniejsze, skrywa za murami, które otaczają ją pierścieniem, wyznaczając prostokąt o długości ponad 700 m i szerokości ponad 200 m. Choć nazwa "Alhambra" odnosi się do całego kompleksu budowli za murami - osiedla mieszkalnego, koszar, więzienia i meczetu - dziś kojarzy się przede wszystkim ze słynnym pałacem królów Grenady.

Rezydencja, a właściwie to, co z niej do dziś pozostało, zajmuje północną część miasta, tuż przy murze (zalicza się do niej także położone poza murami ogrody Generalife). Zaczęła powstawać w XIII w. i w ciągu stulecia przeistoczyła się w zlepek pałaców, haremów, dziedzińców, łaźni i apartamentów. Najważniejsze i najpiękniejsze budowle powstały za czasów panowania Jusufa I i jego syna Muhammada V w drugiej połowie XIV w.

Alhambra w 1984 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.


Odwiedzając Granadę, nie sposób nie odwiedzić Alhambry. Mimo, iż bilety są drogie (15 euro) zdecydowanie warto. Widoki rozpościerające się z górującego nad Granadą pałacu są warte każdych pieniędzy ;) Z jednej strony widok na całe miasto, z drugiej na ośnieżone szczyty Sierra Nevada.












Niedziela – wycieczka do Granady

Hiszpańskie przysłowie mówi „Kto nie widział Granady, ten niczego nie widział”
Dlatego też w niedzielę, punktualnie o 9.00 cała grupa wyruszyła na wycieczkę do tego pięknego miejsca. Mieliśmy do pokonania blisko 150 kilometrów. Jednak pogoda była przepiękna i  humory dopisywały.
Podczas podróży autokarem mieliśmy okazję zobaczyć niesamowite widoki oraz niekończące się gaje oliwne.




Dodatkowym bonusem podczas podróży byli kolarze biorący udział w Wyścigu Andaluzji, których spotkaliśmy w pobliżu Jaen.
W samej Granadzie nie mieliśmy zbyt dużo wolnego czasu, w sam raz aby spróbować pysznych churros z czekoladą (Churros) lub też zakupić pamiątki, jednak udało nam się również zobaczyć Katedrę w Granadzie czy odwiedzić arabski bazar.













Dzień wolny - sobota

Sobota przywitała nas iście wiosenną pogodą – temperatura na zewnętrz dochodziła do nawet 17 stopni. Jako że dla całej grupy był to dzień wolny, nie musieli iść do pracy, nie mieli żadnych zajęć dodatkowych – nikt się nie spieszył i każdego ogarnęło błogie lenistwo.

Wszyscy postanowili skorzystać z pięknej pogody i zażywali ruchu na świeżym powietrzu – a to spacerując po mieście, grając w piłkę, a nawet kąpiąc się w basenie na terenie rezydencji (absolutnie nie przeszkadzała im zimna woda – tak więc śmiało mogą zapisać się do Klubu Morsów;) )






sobota, 22 lutego 2014

Paco Tito

Ubeda jest znana na cały świat z cerarmiki. Dlatego też w piątek wybraliśmy się razem z Paqui oraz Jennifer do Muzeum Dnia Codziennego, które zostało założone przez najbardziej znanego garncarza w całej Hiszpanii - Paco Tito.
Można w nim zobaczyć wiele przedmiotów codziennego użytku używanych przez Hiszpanów na przestrzeni wielu wieków.
Ponadto w piwnicach muzeum usytuowane jest studio, w którym Paco Tito wraz ze swoim synem, Pablo, tworzą przedmioty codziennego użytku, jak na przykład talerze, wazony, dzbany, garnki, jak również niesamowite rzeźby z niezwykle wiernie oddanymi szczegółami.
Na koniec wizyty obejrzeliśmy film przedstawiający w jaki sposób powstają wszystkie przedmioty wytwarzane przez Paco Tito oraz jego syna.



Przedmioty codziennego użytku


wystawa rzeźb i ceramiki

Paweł, Konrad, Krystian i Tomek przy rzeźbie króla Hiszpanii, Juana Carlosa 

Pablo Tito przy pracy

Paco Tito przy pracy

środa, 19 lutego 2014

Pierwszy dzień w pracy



We wtorek pogoda nas nie rozpieszczała. Od samego rana było zimno i pochmurno, z czasem delikatna mżawka przeistoczyła się w ulewę.
Kilka minut przed 9 uczniowie zaczęli wyruszać do swoich miejsc praktyk. Logistycy (Paulina Pachla, Paulina Połcik, Weronika Nowak, Piotr Lis, Klaudia Kuc, Radosław Staroszyński i Kamil Jakubowski) oraz kilku informatyków (Paweł Pucek, Paweł Skrzypczyk, Tomasz Rusin i Mateusz Kapral) mają praktyki tu na miejscu, w Ubedzie więc do pracy mają „rzut kamieniem” – każdy około 1,5 km. Pozostała grupa informatyków (Wiktor Mońka, Paweł Żurek, Konrad Małota, Klaudia Wnuk i Krystian Mazur) każdego dnia są zawożeni przez naszych opiekunów z Euromind do oddalonego o 27 km Linares, gdzie odbywają praktyki w firmach komputerowych.

Po powrocie każdy z przejęciem opowiadał o wrażeniach z pierwszego dnia. Jedni mieli dużo pracy, inni trochę mniej, ale wszyscy są zgodni: są bardzo zadowoleni i uczą się nowych rzeczy, a Ubeda bardzo się wszystkim podoba.